Volvo FH Electric — test ciężarówki BEV w realnej trasie
Volvo FH Electric to flagowa ciężarówka BEV szwedzkiego producenta — z baterią 666 kWh i deklarowanym zasięgiem 600 km. Wzięliśmy ją na realną trasę z towarem (16 ton) Warszawa – Berlin – Warszawa, by sprawdzić, czy elektryczna ciężarówka to już realna alternatywa dla diesla.
Specyfikacja
- Silniki: 3 × 600 V AC permanent magnet
- Moc szczytowa: 666 kW (905 KM)
- Moment szczytowy: 2 400 Nm
- Bateria: 6 × 90 kWh (666 kWh łącznie)
- Zasięg: do 600 km (oczywiście zależnie od obciążenia)
- Ładowanie DC: do 250 kW (megawatowe od 2026 — Beta tests)
- DMC: 44 tony
- Cena: ok. 1 850 000 zł netto (vs Volvo FH16 diesel: 850 000 zł)
Trasa testowa
Warszawa – Berlin – Warszawa, 1 320 km. Obciążenie: 16 ton plus naczepa (DMC 33,5 t). Pogoda: 8°C dziennie, deszcz w drugiej części.
Etap 1: Warszawa → Świebodzin (450 km)
- Średnia prędkość: 81 km/h
- Zużycie: 1,29 kWh/km
- Stan SOC na starcie: 100%
- Stan SOC na końcu: 24%
- Zużycie energii: 581 kWh
Ładowanie w Świebodzin (Milence DC 250 kW)
- Stan SOC start: 24% (160 kWh)
- Stan SOC koniec: 92% (612 kWh)
- Czas ładowania: 2 godz. 12 min (452 kWh)
- Średnia moc: 207 kW
- Koszt: 1 627 zł (cena niemiecka 0,36 EUR/kWh dla flot)
Etap 2: Świebodzin → Berlin (210 km)
- Średnia prędkość: 84 km/h
- Zużycie: 1,33 kWh/km (lekki deszcz, czyli wzrost o 3%)
- Stan SOC na końcu: 50% (333 kWh)
Ładowanie w Berlinie
- Stan SOC start: 50%
- Stan SOC koniec: 100%
- Czas: 1 godz. 51 min
- Koszt: 1 224 zł
Powrót: Berlin → Warszawa (660 km)
Z pełną baterią po ładowaniu w Berlinie, jechałem do Świebodzin z postojem na nocleg w trasie. Drugiego dnia: Świebodzin → Warszawa.
- Berlin → MOP Krzysica (210 km): SOC z 100% do 51%
- Ładowanie do 95% (40 min, 281 zł)
- MOP Krzysica → Konin (215 km): SOC z 95% do 47%
- Ładowanie do 90% (38 min, 322 zł)
- Konin → Warszawa (230 km): SOC z 90% do 32% (przyjazd)
Łączny bilans trasy
- Pokonana odległość: 1 320 km
- Czas trasy całkowity: 23 godz. (włącznie z odpoczynkiem regulaminowym)
- Czas ładowania: 5 godz. 41 min
- Zużyta energia: 1 712 kWh
- Średnie zużycie: 1,30 kWh/km
- Koszt ładowania razem: 3 454 zł
Porównanie z dieslem
Volvo FH16 diesel na tej samej trasie z 16 tonami:
- Zużycie: 28 l/100 km = 370 l paliwa
- Koszt paliwa: 370 × 6,80 zł = 2 516 zł
- AdBlue: +120 zł
- Razem: 2 636 zł
Diesel jest tańszy o 818 zł na tej konkretnej trasie. To zaskakujący wynik, bo wszyscy spodziewają się odwrotnie. Powód: ładowanie BEV w sieci publicznej DC kosztuje znacznie więcej niż ładowanie w bazie z taryfą firmową.
Realna ekonomia dla firmy z bazą
Krytyczna obserwacja: BEV opłaca się tylko jeśli firma ładuje w bazie po cenie własnej (0,52–0,78 zł/kWh) zamiast w sieci publicznej. Wtedy matematyka się odwraca:
- Ładowanie 1 712 kWh × 0,65 zł = 1 113 zł
- Wciąż diesel zostaje droższy o 1 523 zł na trasie
Roczna eksploatacja przy 120 000 km:
- Diesel: 239 600 zł paliwa
- BEV ładowany w bazie: 101 200 zł energii
- Oszczędność: 138 400 zł rocznie
Ergonomia kierowcy
Tu wszystko działa świetnie. Kabina cisza absolutna (brak silnika diesla), znacznie niższe wibracje. Hamowanie regeneracyjne odzyskuje 18–22% energii (zamiast tracenia w hamulcach). Komfort długiej trasy znacznie wyższy.
Wady
- Cena 1 850 000 zł vs 850 000 zł diesla = + 1 mln zł różnicy
- Ładowanie zajmuje czas pracy kierowcy (i jego godziny)
- Małe pokrycie ładowarkami MCS (Megawatt Charging) — ratunek na 2027
- Wciąż gorzej w bardzo ostrej zimie (-15°C+ zasięg spada o 28%)
Werdykt
Volvo FH Electric to dziś realnie sensowne rozwiązanie dla:
- Transportu regionalnego/krajowego z bazą i ładowaniem własnym
- Firm spedycji "zielonych" gdzie wymagania klientów premium
- Transportu miejskiego (najlepszy zysk ekologii w mieście)
Dla transportu międzynarodowego (DE, NL, FR) — wciąż diesel jest tańszy i sensowniejszy. Sytuacja zmieni się gdy:
- 1) MCS (Megawatt Charging) stanie się standardem na trasach
- 2) Ceny baterii spadną o kolejne 25%
- 3) Cena diesla i podatki za emisję wzrosną
Spodziewam się tego momentu w 2028–2029. Do tego czasu Volvo FH Electric to inwestycja w "zielony marketing" + redukcja kosztów w niszowych zastosowaniach.