Klasyczne auta, które zyskują na wartości

Klasyczny muscle car — zabytkowy samochód na drodze

Rynek klasyków przeżywa w Polsce renesans. Rosnąca inflacja, niepewność giełdowa i po prostu moda na "analog w cyfrowym świecie" sprawiają, że coraz więcej inwestorów i pasjonatów patrzy na youngtimery jak na aktywa. Które modele dają najlepsze zwroty?

BMW E30 M3 — najgłośniejszy sukces dekady

W 2015 roku egzemplarz E30 M3 w dobrym stanie można było kupić za 60-80 tys. zł. Dziś te same auta kosztują 200-350 tys. zł, a wyjątkowo zadbane przekraczają 400 tys. Przez 10 lat wzrost wartości o 400%. Powód: homologacja, historia wyścigowa, kultowy silnik S14, mała produkcja. Brakuje już przystępnych egzemplarzy.

Kto kupił E30 M3 za 70 tys. zł w 2015 roku — dziś ma aktywo warte 300 tys. i doskonałe wrażenia z jazdy przez całą drogę.

Porsche 911 "air-cooled" (993, 964, 930)

Ostatnie Porsche 911 z chłodzeniem powietrznym (typ 993, produkowane do 1998) to dziś obiekty pożądania całego świata. Typ 993 Carrera w 1998 kosztował 120 tys. zł nowy. Dziś ceny zaczynają się od 250 tys. zł za zadbany egzemplarz, a Turbo S i Carrera RS 3.8 przekraczają milion złotych. Wzrost o ponad 500% w 25 lat.

Honda NSX pierwszej generacji (1990-2005)

NSX to japoński supercar z duszą chłodzonego powietrzem Porsche i technologią F1 lat 90. Aluminiowe nadwozie, silnik V6 VTEC i środkowe umiejscowienie — to auto wyprzedziło epokę. Ceny: 5-8 lat temu NSX kosztował 80-150 tys. zł. Dziś minimum 250 tys. zł za dobry stan, a wersje specjalne (Type R, Zanardi Edition) znacznie powyżej 400 tys.

Co może zyskać w przyszłości? Nasze typy

Na podstawie analizy rynku i trendów globalnych wskazujemy modele, które według nas będą zyskiwać w kolejnych 10 latach: BMW E46 M3 (dziś 80-130 tys., potencjał x3), Renault Sport Clio 182 Trophy (niskonakładowy, homologacyjny, ciągle przystępny cenowo), Ford Focus RS MK2 (2009-2011, dwa tysiące egzemplarzy, już drożeje), Subaru Impreza WRX STI 2001-2007 (JDM legenda, rosną w całej Europie).

Ryzyko inwestycji w klasyki

Koszty utrzymania klasyka mogą szybko zjeść potencjalny zysk. Ubezpieczenie, garaż, specjalistyczne serwisy, drogie oryginalne części — to realne wydatki. Klasyk to inwestycja dla pasjonatów, którzy będą nim jeździć i go kochać. Czysto finansowo — są lepsze instrumenty.

KlasykiBMW E30 M3Porsche 911Honda NSXInwestycje